Kursy online vs książki. Kto wygra?

Rynek książek do nauki rzadko używanych języków w Polsce to kpina. Kto tak nie uważa, to znaczy, że jeszcze nie zaczął uczyć się takich języków jak włoski, czy rosyjski. Zresztą spróbujcie kupić książkę dla zaawansowanych do języka niemieckiego, która byłaby dobrze opracowana – niemożliwe. W tym artykule sprawdzę, czy nauka online w końcu przegoniła, tradycyjne sposoby uczenia się, czy może jednak dalej książki są lepsze od kursów online. Zapraszam!

Rynek książek do nauki rzadko używanych języków w Polsce to kpina. Kto tak nie uważa, to znaczy, że jeszcze nie zaczął uczyć się takich języków jak włoski, czy rosyjski. Zresztą spróbujcie kupić książkę dla zaawansowanych do języka niemieckiego, która byłaby dobrze opracowana – niemożliwe. W tym artykule sprawdzę, czy nauka online w końcu przegoniła, tradycyjne sposoby uczenia się, czy może jednak dalej książki są lepsze od kursów online. Zapraszam!

Kupiłem wczoraj książkę do niemieckiego

I wydałem 60 złotych. Troszkę mnie to zszokowało, że książka, która uczy gramatyki niemieckiego (nie żadne cuda) i nawet nie jest oprawiona w jakąś ładną szatę graficzną, a co dopiero twardą okładkę, może kosztować tak dużo. Wiecie, dla kogoś 60 złotych może być małą kwotą, na przykład jeśli mówicie po niemiecku w pracy. No, ale nie każdy ma taką przyjemność, żeby mieszkać w Niemczech. Wracając do tematu, trochę się zdziwiłem.

Inaczej sytuacja wygląda z najbardziej popularnym językiem wybieranym przez polaków, czyli angielskim. Mówię tu z pełną powagą. Książki do angielskiego, nie dość, że są tanie, to w dodatku oferują masę ciekawych informacji. Nie mu problemu ze znalezieniem książki do gramatyki za 20 zł. Pamiętam, że zaledwie kilka lat temu kupiłem pierwszego w życiu ebooka za 20 zł, właśnie przygotowującego do matury i nauczyłem się bardzo dobrze. Teraz przy okazji pisania tego artykułu nasuwa mi się pytanie, czy kursy online nie dałyby mi i tak więcej niż ta książka za dwadzieścia złoty. Kto wie?

Książka do włoskiego, niemieckiego…

Jedyną sensowną książkę, którą udało mi się kupić do jednego z tych dwóch języków obcych był „Włoski w tłumaczeniach” wydawnictwa Preston Publishing. Może to dlatego, że kupowałem tą książkę do poziomu średnio zaawansowanego. W każdym razie od dłuższego czasu mam problemy z poprawą mojej znajomości gramatyki niemieckiego. Wiecie jak rozwiązałem ten problem? Uczę się na anglojęzycznych stronach, kursach online. To powinno mniej więcej wszystko wam zobrazować. Rynek specjalistycznych opracowań dot. języków obcych w tym niemieckiego, po prostu leży.

Nauczysz się niemieckiego od podstaw online

Jest to w stu procentach prawdziwa informacja. Wtedy, kiedy wydawcy książek spali, w internecie pojawiło się dużo darmowych kursów online, przykładem może być tu na przykład http://podstawyniemieckiego.pl/. Więcej przykładów? Wystarczy, że wpiszesz w google „podstawy niemieckiego”, albo „nauka niemieckiego”. Na swoich oczach zobaczysz kilkadziesiąt dobrych kursów, jedne darmowe, a drugie płatne. Co łączy te płatne i darmowe?

Jedne i drugie są coraz bardziej konkurencyjne w porównaniu do książek. Czy już są od nich lepsze? W angielskim może nie, ale cała reszta…

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


Linki w komentarzach mogą być wolne od atrybutu nofollow.

Postępuj zgodnie z instrukacjami.