Miś Wojtek w armii– niezwykła historia pewnego niedźwiedzia

Czy wiecie, że wśród polskich żołnierzy w szeregach Armii Andersa służył prawdziwy niedźwiedź? Miał stopień szeregowca, swoją książeczkę wojskową, numer ewidencyjny oraz żołd. Przeszedł od Iranu aż do Włoch, gdzie walczył dzielnie pod Monte Cassino. A jak się zaczęła jego historia?

Miś Wojtek – Armia Andersa w Iranie

II Korpus Armii Andersa odkupił prawdziwego 3 miesięcznego niedźwiadka od irańskiego chłopa, który chętnie się go pozbył za puszkę konserw, tabliczkę czekolady, parę złotych i szwajcarski nóż. Żołnierze otoczyli misia opieką i karmili go przez szmaciany smoczek mlekiem skondensowanym nalewanym do butelki po wódce. Nadali mu imię Wojtek i dzielnie go wychowywali.

Wbrew pozorom Miś Wojtek nie był traktowany jako maskotka, ale miał prawdziwe obowiązki żołnierskie. Pełnił wartę, nosił ciężkie ładunki, uwielbiał jeździć w szoferce ciężarówki (dopóki się w niej mieścił). Szybko został mianowany szeregowcem i otrzymał książeczkę wojskową oraz żołd, na który składała się podwójna porcja żywnościowa i piwo, które darzył wielką miłością.

Misia Wojtka przygody wojskowej ciąg dalszy

Miś Wojtek pomógł w pojmaniu arabskiego szpiega, na którego natknął się w łaźni, do której regularnie udawał się, by wziąć prysznic. Wraz z całym swoim korpusem przeszedł z Iranu, poprzez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt by dostać się do Włoch i tam dalej walczyć o wolność w kampanii włoskiej. Był jednak moment, gdy dalszy udział w walkach wojennych Misia Wojtka wisiał na włosku. Na pokład statku nie można bowiem było wprowadzać zwierząt.

Angielski żołnierz sprawdzający listę znajdujących się na pokładzie żołnierzy poszukiwał szeregowego Wojtka Misia. Gdy go przyprowadzono, to najpierw oniemiał z wrażenia, a następnie, gdy dowiedział się, że szeregowy Wojtek Miś budzi ducha walki w polskich żołnierzach, wpuścił go na pokład.

Monte Cassino i powojenne losy Misia

Miś Wojtek wziął czynny udział w walkach pod Monte Cassino, gdzie początkowo przerażony hałasem uciekł na drzewo, ale później zaoferował swoją pomoc wyciągając łapy po ciężkie skrzynie z pociskami, które dostarczał we wskazane miejsca. Ten obrazek (misia dźwigającego pocisk) stał się później symbolem 22. Kompanii Transportowej.

Niedźwiadek wziął również udział w kolejnych walkach m.in. o wyzwolenie Ankony i Bolonii. Po wojnie trafił do Anglii, a gdy jego przyjaciele żołnierze rozjechali się po świecie, by zacząć nowe życie, został pod opieką ZOO w Edynburgu. Zakończył życie w 1963 roku, ale jego pamięć trwa do dziś. Doczekał się kilkunastu pomników w Polsce i zagranicą, piosenek oraz filmów.

Źródło zdjęć: wikipedia.pl

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


Linki w komentarzach mogą być wolne od atrybutu nofollow.

Postępuj zgodnie z instrukacjami.