Smartfony i tablety, które uczą

tablety

Tablet w plecaku, smartfon w kieszeni. Uczniowie coraz częściej wyposażeni są w urządzenia mobilne i chętnie po nie sięgają nie tylko w celach rozrywkowych, ale i edukacyjnych. Jak z głową wykorzystać przenośny sprzęt elektroniczny do nauki?

Urządzania mobilne, takie jak smartfony czy tablety stają się coraz bardziej powszechne. Jak podaje Dom Mediowy MEC dziś już jedna trzecia Polaków ma tablet, a 38 proc. deklaruje chęć zakupu takiego urządzenia. Ponad połowa posiada natomiast smartfon, a 40 proc. zamierza wejść w jego posiadanie. – Coraz większa popularność tabletów i smartfonów wiąże się między innymi z tym, że są tańsze od laptopów i tym samym bardziej przystępne. Zyskują też coraz więcej nowych funkcji, przez co zwiększa się ich użyteczność – informuje Marcin Piekarczyk, menadżer marketingu z OleOle.pl, sklepu internetowego z RTV/AGD i elektroniką użytkową.

Ze względu na duży poziom interaktywności narzędzia dostępne na urządzenia mobilne znacznie zyskują na atrakcyjności, zwłaszcza w oczach młodych osób, i kryją w sobie duży potencjał edukacyjny. Wg badań przeprowadzonych przez Millward Brown74 proc. użytkowników smartfonów i 57 proc. użytkowników tabletów poszerza swoją wiedzę mobilnie, w tym za pomocą aplikacji i gier edukacyjnych.

Aplikacje i gry edukacyjne pozwalają przede wszystkim zdobyć nowe umiejętności i poszerzyć zakres wiedzy. A jest z czego korzystać, ponieważ w sieci dostępnych jest już kilkaset tysięcy aplikacji mobilnych. Na same urządzania z systemem Android dostępnych jest ponad 1 tys. aplikacji edukacyjnych oraz ponad 1 tys. gier edukacyjnych. Oprócz atrakcyjnej formy i ogromnej bazy do korzystania z aplikacji edukacyjnych przekonuje uczniów również wygoda i elastyczność. Ze względu na gabaryty, tablet czy smartfon jest na wyciągnięcie ręki podczas przerwy szkolnej, w autobusie czy tramwaju.

Gdzie szukać aplikacji edukacyjnych?

W codziennej nauce mogą się przydać podstawowe aplikacje zainstalowane już przez producenta urządzenia. – Dostępne na tabletach czy smartfonach notatniki, kalkulatory czy kalendarze pozwalają zaplanować z głową swój  czas, a dodatkowo odciążają plecak ucznia – mówi Marcin Piekarczyk, menadżer marketingu z OleOle.pl.

Jeszcze więcej przydatnych funkcji i informacji dostarczają aplikacje dostępne w sklepie Google Play dedykowanemu najpopularniejszemu systemowi w Polsce – Android, ale też w App Store (iPhone, iPad) czy Windows Phone Store (Windows Phone). Bez problemu można tam znaleźć narzędzia i programy z kategorii edukacja. Cześć aplikacji w sieci można pobrać bezpłatnie, za niektóre trzeba zapłacić, najczęściej od kilku do kilkunastu złotych.

Dla kogo nauka w wersji mobilnej?

Aktualnie już dla kilkuletnich dzieci obsługa tabletów i smartfonów nie kryje żadnych tajemnic. Warto to wykorzystać i zainteresować je aplikacjami edukacyjnymi, które uczą poprzez zabawę. W sieci dostępne są aplikacje m.in. do nauki liczenia, np. „Gry liczbowe dla dzieci” (Android), nauki liter – „Szalone literki” (Android) czy poznawania świata. Dodatkową wartością takich aplikacji jest również rozwój zdolności manualnych i koordynacji wzrokowo-ruchowej. Dostępne są też aplikacje rozwijające kreatywność dzieci związane z rysowaniem czy dopasowywaniem elementów, np. „Elektroniczny mózg” (iOS).

141173805711331000

Ucznia lub studenta mogą z kolei zainteresować pakiety biurowe na smartfony lub tablety czy rozbudowane i wyposażone w wiele zaawansowanych funkcji kalkulatory. Przydatne są też mobilne wersje takich narzędzi jak tłumacz językowy Google czy internetowa encyklopedia Wikipedia. Dla bardziej wymagających dedykowane są aplikacje poszerzające wiedzę z danych przedmiotów, np. „iMathematics” (Android, iOS) czy „The Human Body by Tinybop” (iOS). Na smartfonie czy tablecie można mieć dostęp do wzorów matematycznych, tablicy pierwiastków chemicznych czy do atlasu geograficznego. Sklepy z aplikacjami bogate są w aplikacje językowe, które mogą być tańszą alternatywą dla kursów stacjonarnych czy korepetycji lub ich uzupełnieniem. Dużym zainteresowaniem wśród użytkowników cieszy się aplikacja językowa „Duolingo” czy „SuperMemo”.

 

1 Comment

  1. Te smartfony i tablety to dla mnie już nie telefony ale po prostu pewnego rodzaju kombajny – konsole do gier i aplikacji.
    Owszem, jeśli pojmować je w tej kategorii to aplikacji mamy na nie sporo i to właściwie w każdej kategorii. Ja niedawno odkryłem świetny program do nauki języka. Fajny sposób aby w każdej wolnej chwili skorzystać z urządzenia, które przecież zawsze mamy pod ręka i się uczyć.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


Linki w komentarzach mogą być wolne od atrybutu nofollow.

Postępuj zgodnie z instrukacjami.