Studia. Ale gdzie?

Mamy właśnie trudny okres dla tegorocznych maturzystów. Nie tylko ze względu na przygotowania do egzaminu dojrzałości, ale też odpowiedzialną decyzję o wyborze szkoły wyższej. Aby nam w niej pomóc, uczelnie organizują dni otwarte, podczas których próbują przekonać nas do siebie. To jednak nie tylko czysty marketing, ale też szansa na podjęcie lepszej decyzji, która zaważy na całe życie.

Podczas dni otwartych można poczuć atmosferę uczelni i przekonać się, czy nam ona odpowiada. Trzeba pamiętać, że na danej uczelni spędzimy kilka lat i trzeba czuć się tam dobrze. Wizyta pozwoli zobaczyć, jakie są warunki studiowania, poznać kadrę, także tą z administracji (z którą będziemy mieli sporo do czynienia) oraz sprawdzić kreatywność uczelni podczas organizowanych wydarzeń. Sprawdź terminarz dni otwartych interesującej Ciebie uczelni na http://www.uczelnie.pl/dni-otwarte.
Korzystajmy z okazji na spotkanie ze studentami i nauczycielami akademickimi, bo to oni stanowią o klimacie uczelni.
Dni otwarte jednak mogą nas zbyt jednostronnie nastawić do jednej określonej uczelni, podczas gdy decyzję o wyborze szkoły wyższej powinniśmy podejmować, biorąc pod uwagę wiele aspektów.

Jednym z nich jest reputacja uczelni. Często jest ona przez nas przeceniana, podczas gdy to my decydujemy o tym, co z danej szkoły edukacyjnie „wyciągniemy”. Ważny jest też komfort studiowania, a renomowana uczelnia może narzucić trudne do spełniania wymagania. Mimo wszystko jednak w niektórych przypadkach reputacja szkoły jest ważna. Ona to bowiem wpływa na postawę pracodawców wobec naszego wykształcenia. I tak na przykład skończenie uczelni o prestiżowej pozycji za granicą pozwoli nam na szersze możliwości poszukiwania pracy.

W wyborze kierunku studiów też powinniśmy spróbować myśleć nieszablonowo. Być może mamy ten jeden wymarzony, ale warto też rozważyć kierunki do niego pokrewne. Nasza wiedza o istniejących kierunkach może być niepełna i możliwe, że coś spodoba nam się bardziej, niż to wynikało z pierwotnego wyboru. Istnieją przecież specjalistyczne kierunki, o których możemy nie mieć pojęcia. Ważne jest także to jakie dodatkowe umiejętności, oprócz tych wynikających wprost z kierunku, może zaoferować uczelnia.

Podstawowe znaczenie przy wyborze szkoły wyższej mają progi punktowe. To one decydują, czy na daną uczelnię się dostaniemy, czy nie, ponieważ już tylko nieliczne szkoły przeprowadzają egzaminy wewnętrzne. Poznając wstępne wyniki matur i znając progi punktowe danych kierunków, możemy określić, czy dostaniemy się, czy nie warto w ogóle składać papierów. Czasem warto też postąpić wbrew wcześniej obranej ścieżce w liceum, jeżeli w jego trakcie ujawnią się nieznane nam wcześniej pasje. Wybór innych studiów i co za tym idzie przedmiotów maturalnych może być czasem dobrą decyzją. Wracając do progów punktowych, trzeba pamiętać, że z roku na rok one maleją ze względu na niż demograficzny, co zwiększa nasze szanse.

Ważna przy wyborze uczelni jest także lokalizacja. Często się zdarza, że wybór miasta uczyniony teraz zadecyduje także o miejscu naszej pracy. Bywa też tak, że zwyczajnie przyzwyczaimy się do nowej lokalizacji, zadomowimy się czy znajdziemy zdecydowanego na pozostanie w mieście partnera. To jednak mniej ważne od faktu, że często pracodawcy z danego miasta są bardziej przekonani do miejscowych uczelni, uważają, że są lepsze i lepiej odpowiadające kolorytowi miejscowego biznesu. Jeśli zatem jakieś miasto nam się podoba i wiążemy z nim plany na przyszłość, studiujmy tam o ile kierunek i klimat uczelni nam odpowiadają. One to jednak pozostają najważniejsze.

Na koniec warto zasięgnąć opinii absolwentów i studentów danej uczelni, nie kierować się jednak nimi ślepo. Jedna czy dwie rekomendacje, czy wręcz przeciwnie, uwagi miażdżące nie powinny zadecydować za nas. Ważne są też rankingi uczelni, gdyż to one są często ważniejsze dla pracodawców niż prestiż szkoły. W końcu podstawową kwestią są perspektywy zawodowe, na jakie możemy liczyć po danej uczelni.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


Linki w komentarzach mogą być wolne od atrybutu nofollow.

Postępuj zgodnie z instrukacjami.